Header image  

Strona poświęcona wsi Przeborowo

 

 
 

Strona główna

Historia

Szkoła

Kościół

Rzeka Drawa

Wał Pomorski

Inne

Galeria

Kontakt

Księga gości

Dopisz się

 

Kamery internetowe Gorzów Wlkp

 


Wał pomorski

(niem.: Die Pommernstellung) jest linią fortyfikacji niemieckich wybudowanych w latach trzydziestych XX wieku na wschodniej granicy Niemiec w rejonie Pojezierza Pomorskiego.

( fotografie bunkrów i okopów w Przeborowie ) więcej>>

Prezentacje schronów Wału Pomorskiego >>>

Pozycja ta w założeniu twórców miała być tylko tzw. pozycją umocnioną, rozbudowaną pozycją polową osłaniając rejony koncentracji wojsk i osłaniając Pomorze Zachodnie w razie uderzenia wojsk polskich. Do 1937 zrealizowano budowę fortyfikacji od Gorzowa Wlkp. na południu aż do okolic Białego Boru i Polanowa (południowy brzeg jeziora Bobięcińskiego). Dalej Wał Pomorski miał być tylko Tzw. odcinkiem mobilizacyjnym wzmacnianym fortyfikacją polową tylko na wypadek wojny i biegł w stronę Darłówka gdzie miał stykać się z Bałtykiem.("Docelowy przebieg fortyfikacji w terenie był następujący: Czechów wzdłuż rzeki Warty do Santoka - wzdłuż rzeki Polka do Górek Noteckich - wzdłuż kanału Otok do Zwierzyna - skarpą doliny rzeki Noteć do Drezdenka i Nowych Bielic - wzdłuż rzeki Drawy przez Przeborowo i Stare Osieczno do Głuska - jez. Ostrowieckie - jez. Piaseczno M. i D. - jez. Jamno - jez. Zdroje - jez. Marta - potok Młynówka - jez. Tuczno - Tuczno - jez. Zamkowe - jez. Liptowskie - Strzaliny - Prusinowo Wałeckie - jez. Nakielno - jez. Strączno - jez. Dybrzno - jez. Raduń - jez. Zamkowe - Wałcz - jez. Chmiel D. i M. - jez. Karasie - jez. Łubianka - jez. Smolno - jez. Zdbiczno - jez. Dobre - potok Zdrój - jez. Businowskie D. i M. - jez. Miechówek - jez. Miechowskie - rzeka Piława - jez. Długie - jez. Pile - Dąbrowica - Łączno - jez. Ciemino - Grabno - Jelenino - jez. Wilczkowo - jez. Trzesiecko - Szczecinek - jez. Wielimie - jez. Dołgie - Drzonowo - Jeziernik - jez. Bielsko - Biały Bór - jez. Łobez - jez. Cieszęcino - jez. Bobięcińskie Wlk. - wzdłuż rzeki Grabowa przez Polanów do Krągu - wzdłuż rzeki Reknica (ale chodzi o rzekę Rakówkę - przyp. cytującego;) ) - Sławno - wzdłuż rzeki Wieprza do Staniewic - jez. Modła - brzeg Bałtyku.") Wał Pomorski zawierał w sobie wiele znaczących fragmentów; rejon Wałcza to najpotężniejszy węzeł schronów na obecnym terenie Polski. Na szczycie "Wisielczej Góry" powstała jedna z największych znanych w fortyfikacji niemieckiej - grupa warowna licząca około 800 m. Potem całość przez okres wojny nie była obsadzona i otwarta na działalność wywiadu, także polskiego. W 1944 podjęto decyzję o przygotowaniu Wału do obrony. Pozycję uzupełniono o pozycje polowe, wybudowano kilkaset lekkichschronów ckm typu Ringstand 58c zwane Tobrukami. (patrz foto 1,2 i3) Nieukończone fortyfikacje Wału blokowały marsz wojsk radzieckich i Wojska Polskiego od stycznia do marca 1945.


Śladami Wału Pomorskiego

Po klęsce poniesionej w I wojnie Światowej państwo niemieckie utraciło część ziem zabranych Polsce w trakcie zaborów, a jego armia została zredukowana do 100 tys. żołnierzy. Ukształtowanie granicy było dla nas wyjątkowo niekorzystne, ponieważ na północy "wisiały" nad Polską niemieckie Prusy Wschodnie i Pomorze Zachodnie, a od południa zagrażał nam Śląsk. Dopóki jednak armia niemiecka była nieliczna i słabo uzbrojona, to my stanowiliśmy dla niej większe zagrożenie, zwłaszcza jako sojusznik Francji. W tej sytuacji dowództwo niemieckie rozpoczęło w tajemnicy (bo nie zezwalał na to traktat wersalski) budowę tak zwanego Wału Pomorskiego, czyli Pommernstellung (Pozycja Pomorska), który miał zabezpieczyć Pomorze Zachodnie przed atakiem ze strony Polski. Prace projektowe i budowlane trwały od 1931 do 1939 r. W międzyczasie w Niemczech do władzy doszedł Hitler, który stopniowo łamał ustalenia wersalskie, a w polityce zagranicznej przeszedł do ofensywy. W nowych warunkach odstąpiono od pełnej realizacji pierwotnych planów i Wał Pomorski w wielu miejscach pozostał nieukończony. Przypomniano sobie o nim dopiero w 1944 r., kiedy nieustanne klęski na froncie wschodnim zagroziły bezpośrednio terytorium III Rzeszy. Walki o przełamanie Wału trwały od końca stycznia do początku marca 1945 r. i kosztowały wojska radzieckie i polskie ok. 4 tys. zabitych żołnierzy.

Po wojnie kilkaset rozrzuconych po lasach schronów (zwanych potocznie bunkrami) stało się obiektem zainteresowania szabrowników, którzy wycinali z nich wszelkie elementy metalowe. W latach 50. ubiegłego wieku nieprzydatne z polskiego punktu widzenia schrony (ich strzelnice były wszak skierowane na wschód) zostały ostatecznie ogołocone przez wojsko, a wiele z nich wysadzono w powietrze. Ruiny schronów i setki kilometrów łączących je transzei zarosło lasem i dzisiaj wędrówka wzdłuż tej niezwykłej linii obronnej przypomina odkrywanie śladów zaginionej cywilizacji. Większość schronów zbudowanych na Wale Pomorskim miała dosyć prostą formę. Były to stanowiska dla jednego ciężkiego karabinu maszynowego, który chroniła płyta pancerna o grubości 6 cm. dla schronu o odporności C (10P7)lub 10 cm dla schronu o odporności B1(7P7) foto 24, przymocowana za pomocą kilku metalowych nitów (o średnicy ok 55 mm.). W środku znajdowało się zazwyczaj tylko jedno pomieszczenie o powierzchni kilku metrów kwadratowych, w którym ustawiano prycze dla obsługi ckm-u i żelazny piecyk, czyli tak zwaną "kozę" (patrz foto 11 i 12). W kilku szczególnie zagrożonych atakiem miejscach, np. wokół Wałcza i Szczecinka, schrony są jednak wyjątkowo rozbudowane, mają po kilka stanowisk ogniowych, dwie kondygnacje, a nawet system podziemnych chodników, który łączył kilka sąsiednich obiektów.

Najlepszym i właściwie jedynym przewodnikiem po Wale Pomorskim, zaopatrzonym w szczegółowe plany poszczególnych obiektów i całych odcinków umocnień jest książka Janusza Miniewicza i Bogusława Perzyka wydana w 1997 r. Nie dysponując tym doskonałym opracowaniem ani jakimś innym dokładnym planem rozmieszczenia schronów, możemy je jednak dosyć łatwo odnaleść w terenie. Wskazówką są tutaj wspomniane transzeje (patrz foto 8 i 9), czyli rowy strzeleckie dla piechoty, do dzisiaj w większości dobrze zachowane wśród pól i lasów, które jak po sznurku będą nas prowadzić miedzy schronami.

 

Źródło : Janusz Miniewicz, Bogusław Perzyk - " Wał Pomorski" - MBP Warszawa 1997

W świadomości przeciętnego Polaka "Wał Pomorski" pokutuje jako synonim silnie umocnionej linii obronnej, będącej systemem fortyfikacji żelbetonowych zbudowanych przez Niemców na Pomorzu w celu obrony przed nacierającymi wojskami radzieckimi. W naszej narodowej świadomości zapisany jest też na trwałe fakt, iż został on przełamany w trudnych i krwawych walkach przez Polaków, żołnierzy z 1 Armii Wojska Polskiego walczących u boku Armii Czerwonej. Ile jest w tej zdawkowej wiedzy informacji ukształtowanych przez powojenną propagandę Polski Ludowej, a ile faktów? Czy nie jest to zbyt wybiórcza i niepełna wiedza?
  "Wał Pomorski" nazywany był przez Niemców oficjalnie "Pozycją Pomorską" (Die Pommernstellung). Znana zaś powszechnie u nas nazwa "Wał Pomorski" przywarła doń prawdopodobnie za sprawą wojskowej propagandy niemieckiej, która wyolbrzymiła nieco jej znaczenie porównując ten zespół umocnień, znacznie na wyrost do "Wału Atlantyckiego". Nazwa ta została jednak przyjęta przez Rosjan, a za ich sprawą również Polaków. W istocie jest to linia fortyfikacji znacznie skromniejszych niż mogła by sugerować nazwa, niemniej jednak nie można zlekceważyć jej znaczenia jak i trudności jakie sprawiła przełamującym ją żołnierzom.
Budowę Pommernstellung rozpoczęto na początku lat trzydziestych na wschodniej granicy Niemiec w rejonie Pojezierza Pomorskiego. Pozycja ta w założeniu twórców miała być tylko tzw. pozycją umocnioną, czyli znacznie rozbudowaną i wzmocnioną pozycją polową przede wszystkim osłaniającą Pomorze Zachodnie. Wraz z Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym (MRU) i linią odrzańską tworzyć miała wschodni system umocnień Niemiec chroniący przed uderzeniem wojsk polskich. Pamiętać bowiem należy iż w okresie międzywojennym  Niemcy podlegały narzuconym im przez Traktat Wersalski ograniczeniom, w wyniku których mogły posiadać bardzo słabą armię, dla której Wojsko Polskie było poważnym przeciwnikiem, z którego interwencją należało się liczyć. Wraz ze wzrostem niemieckiej siły militarnej i przyjęciem koncepcji ofensywnej zmieniło się również znaczenie pomorskich umocnień. Tuż przed inwazją na Polskę w 1939 roku miał on pełnić role ochronną dla rejonów koncentracji wojsk przygotowujących się do inwazji na Polskę.
W kolejnych latach wojny Pozycja Pomorska pozostając na głębokim zapleczu nie przedstawiała według niemieckiego dowództwa i Hitlera żadnej wartości bojowej. Nie przewidywano iż sytuacja na froncie wschodnim może stać się aż tak niekorzystna, aby zmusić  wojska niemieckie do tak głębokiego odwrotu. Rozpoczęto więc demontaż uzbrojenia i wyposażenia, przewożąc je na fortyfikacje pierwszej linii np. Wał Atlantycki.
Okazało się jednak, iż były to kroki nierozważne, bowiem to co niewyobrażalne stało się faktem. Wojska Rosyjskie stanęły bowiem w 1944 roku u granic III Rzeszy. Wtedy to okazało się że Wał Pomorski będzie musiał zagrodzić im drogę do Berlina. Dlatego też w 1944 roku rozpoczęto ponowne przygotowania do reaktywowania tych umocnień. Zaczęto gromadzić wyposażenie, naprawiać istniejące i budować nowe fortyfikacje. W 1945 roku fortyfikacje pomorskie były już jednak w znacznym stopniu przestarzałe a  niewielka głębokość linii umocnień powodowała trudności w obronie i ułatwiała przełamanie pozycji przez atakujące wojska. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym pozycje było słabe jej nasycenie bronią przeciwpancerną, oraz niedostateczne wsparcie artyleryjskie. Największym problemem obrońców w 1945 roku nie była jednak odporność schronów, która była dość dobra ale brak odpowiednio licznej ich obsady. 

Budowę "Pozycji Pomorskiej" rozpoczęto w latach 1932-34, w 1939 i 1944 była ona modernizowana i rozbudowywana. Zlokalizowano ją na rubieży łączącej miejscowości: Polanów, Sępolno Wielkie, Biały Bór, Szczecinek, wzdłuż rzeki Piławy, Nadarzyce, Wałcz, Tuczno, wzdłuż rzeki Runicy, jezior w dolinie Płocicznej, Stare Osieczno, zachodni brzeg Drawy, Krzyż, Drezdenko, północny brzeg Noteci do Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie Wał Pomorski stykał się z Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym. Pas przesłaniania znajdował się wzdłuż rzeki Gwda - Czarnków - Wronki - Międzychód. W roku 1944 wzmocniono niektóre odcinki polowymi fortyfikacjami ziemnymi, schronami i tobrukami (Ringstand Rs58c) oraz rozbudowano odcinek mobilizacyjny na północy.
  Przy budowie linii wykorzystywano naturalne przeszkody terenowe takie jak: jeziora, rzeki, bagna, wzgórza i lasy, do wzmocnienia obrony. Do 1937 roku zrealizowano budowę fortyfikacji od Gorzowa Wlkp na południu aż do okolic Białego Boru i Polanowa, pod południowy brzeg jeziora Bobięcińskiego Wielkiego. Dalej Wał pomorski miał być tylko tzw. odcinkiem mobilizacyjnym wzmacnianym fortyfikacją polową tylko na wypadek wojny i biegł w stronę Darłówka gdzie miał stykać się z Bałtykiem.
  Pozycja posiadała niewiele zwartych fortyfikacji stałych, podstawowym elementem Wału Pomorskiego były pojedyncze schrony żelbetonowe (bunkry) dla broni maszynowej, osłonięte od czoła płytami pancernymi, lub niekiedy wyposażone w pancerne nieobrotowe kopuły. Specjalnie nadmieniłem, iż kopuły pancerne były nieobrotowe, bowiem w niektórych publikacja spotkać można wzmianki o kopułach obrotowych i ruchomych wyposażonych w działka. Wszystko to są ewidentne fantazje nie poparte żadnymi dowodami. Pojedyncze schrony dla broni maszynowej stanowiły więc szkielet rozciągniętej na przestrzeni 300 kilometrów linii obronnej. Odcinek północny położony między Jeziorem Bobieńcińskim Wielkim a morzem, jako fragment mobilizacyjny pozbawiony był w praktyce schronów żelbetonowych, poza niewielkimi "tobrukami" i posiadał tylko umocnienia polowe. Główna linia umocnień licząca około 230km długości rozciągnięta była pomiędzy Gorzowem Wielkopolskim a Jeziorem Bobieńcińskim Wielkim. Na tej właśnie linii zlokalizowano prawie wszystkie żelbetonowe schrony różnego typu i przeznaczenia, których łączną liczbę ocenia się na około 900. Schrony rozmieszczone były w grupach osłaniających kluczowe punkty obrony i uzupełnione fortyfikacjami ziemnymi oraz rozbudowanym systemem zapór przeciwpancernych i przeciwpiechotnych. Na całej linii wykopano wiele kilometrów rowów przeciwczołgowych, zainstalowano wbite w ziemię pale drewniane i stalowe lub betonowe zapory, przygotowano też wiele zasieków przeciw piechocie. Ważniejsze drogi zagrodziły stalowe szlabany (Stare Bielice, Stare Osieczno) lub betonowe bloki z gniazdami do zamocowania szyn stalowych. Tylko część odcinków była rozbudowana w głąb i posiadała szkielet drugiej linii w postaci schronów dowódczo bojowych jak np Linia Noteci.
  Wiele bunkrów było budowanych według określonego schematu dlatego też często można spotkać identyczne lub bardzo podobne obiekty, dotyczy to zwłaszcza mniejszych schronów wznoszonych w końcowym okresie budowy pozycji. Na Pommernstellung jest około 100 typów różnego rodzaju obiektów o różnym przeznaczeniu, w tym m. in. schrony bojowe z jednym lub wieloma pomieszczeniami bojowymi osłanianymi przez płyty pancerne, kopułami lub ściany żelbetowymi, schrony bierne służące do ukrycia piechoty, stanowiska obserwacyjne, ukrycia specjalne dla drużyn piechoty, dział przeciwpancernych, magazyny broni oraz schrony dowodzenia.
  W rejonach ubogich w naturalne przeszkody terenowe zwanych otwartymi korytarzami, wybudowano najsilniejsze grupy warowne (Werkgruppe), które składały się z kilku obiektów bojowych różnych typów, połączonych chodnikami podziemnymi. W pasie umocnień pomorskich znalazło się pięć takich grup: w Wałczu, Strzalinach koło Tuczna, Nadarzycach i Grabnie oraz koło dzisiejszego śmiadowa, kilkanaście kilometrów na południowy zachód od Szczecinka.
  "Pozycja Pomorska" w początkowym założeniu twórców miała być tylko tzw. pozycją umocnioną, czyli znacznie rozbudowaną i wzmocnioną pozycją polową przede wszystkim osłaniającą Pomorze Zachodnie. Wraz z Międzyrzeckim Rejonem Umocnionym (zwanym też ufortyfikowanym Łukiem Odry - Warty) i linią Odry tworzyć miała wschodni system umocnień Niemiec chroniący przed uderzeniem wojsk polskich. Pamiętać bowiem należy iż w okresie międzywojennym Niemcy podlegały narzuconym im przez Traktat Wersalski ograniczeniom, w wyniku których mogły posiadać bardzo słabą armię, dla której Wojsko Polskie było poważnym przeciwnikiem, z którego potencjalną interwencją należało się liczyć. Wraz ze wzrostem niemieckiej siły militarnej i przyjęciem koncepcji ofensywnej zmieniło się również znaczenie pomorskich umocnień. Tuż przed inwazją na Polskę w 1939 roku miał on pełnić role ochronną dla rejonów koncentracji wojsk przygotowujących się do inwazji na Polskę.
  W kolejnych latach wojny Pozycja Pomorska pozostając na głębokim zapleczu nie przedstawiała według niemieckiego dowództwa i Hitlera żadnej wartości bojowej. Nie przewidywano iż sytuacja na froncie wschodnim może stać się aż tak niekorzystna, aby zmusić wojska niemieckie do tak głębokiego odwrotu. Rozpoczęto więc demontaż uzbrojenia i wyposażenia, przewożąc je na fortyfikacje pierwszej linii np. Wał Atlantycki.
  Okazało się jednak, iż były to kroki nierozważne, bowiem to co niewyobrażalne stało się faktem. Wojska Rosyjskie stanęły bowiem w 1944 roku u granic III Rzeszy. Wtedy to okazało się że Wał Pomorski będzie musiał zagrodzić im drogę do Berlina. Dlatego też w 1944 roku rozpoczęto ponowne przygotowania do reaktywowania tych umocnień. Zaczęto gromadzić wyposażenie, naprawiać istniejące i budować nowe fortyfikacje. W 1945 roku fortyfikacje pomorskie były już jednak w znacznym stopniu przestarzałe technologicznie, niewielka głębokość pozycji umocnień i ich liniowy charakter powodowała trudności w obronie i ułatwiała przełamanie pozycji przez atakujące wojska. Dodatkowym czynnikiem osłabiającym pozycje było słabe jej nasycenie bronią przeciwpancerną, oraz niedostateczne wsparcie artyleryjskie. Największym problemem obrońców w 1945 roku nie była jednak odporność schronów, która była wystarczająca, ale brak odpowiednio licznej i wyszkolonej ich obsady.
  Za czasów Polski Ludowej wiele pisało się i mówiło o przełamaniu "Wału Pomorskiego", jednak cała propagowana wiedza skupiała się na działaniach związanych z jego przełamaniem przez Wojsko Polskie. Pomijano całkowicie techniczną strukturę pozycji jak i tworzących ją schronów, nie starano się przedstawić genezy jej powstania ani przeznaczenia, a co ciekawe niejako mimochodem minimalizowano znaczenie Rosjan w jego przełamaniu. Dlatego tak naprawdę dziś mało kto wie jak przebiegała ta linia umocnień, jak była uzbrojona i jaką odegrała rolę w walkach na początku 1945 roku. Nie umniejszając niczego walczącym o przełamanie pozycji żołnierzom polskim, którzy stoczyli ciężkie walki ponosząc znaczne straty, należy jednak zwrócić uwagę, na pomijane często fakty: że to Rosjanie jako pierwsi przełamali linię umocnień w rejonie Starego Osieczna, wykorzystując prosty fortel, również i oni stoczyli krwawe walki o "Wał Pomorski", a odcinek zdobywany przez Polaków choć strategicznie bardzo istotny nie był najmocniej rozbudowanym rejonem "Wału Pomorskiego".
  Wspomniane powyżej pierwsze przełamanie "Pozycji Pomorskiej" nastąpiło na jego południowo-zachodniej flance, paradoksalnie na jednym z bardziej ufortyfikowa?nych odcinków w Starym Osiecznie, 28 stycz?nia 1945 roku przez oddział wy?dzielony 219 Brygady Pancernej Gwardii z 2 Armii Pancer?nej Gwardii. Rosjanie posłużyli się do tego celu podstępem, wykorzystując zdobyczne nie?mieckie czołgi Pzkpfw IV. Radzieccy żołnierze prze?brani w niemieckie mundury i jadący na niemieckich czołgach zmylili niemieckich obrońców i zostali przepuszczeni na drugi brzeg rzeki. Szybko opanowali oni most przez Dra?wę. Dzięki całkowitemu zaskoczeniu szczupłej niemiec?kiej obrony, która nie zdążyła wysadzić mo?stu, udało się Rosjanom uchwycić przeprawę dla własnych wojsk pancernych, praktycznie uniemożliwiając dalszą skuteczną obronę. Po krótkiej wal?ce Niemcy wycofali się do pobliskich bunkrów, w których ze względu na szczupłą obsadę i brak dostatecznych środków przeciwpancernych nie podjęli jednak obrony. Umożliwiło to rosyjskim wojskom dalszy szybki marsz. Już 31 stycznia wspólnie z 5 Armią Uderzeniową opanowano Gorzów Wielkopolski, a wspólnie z 61 Armią uchwycono przyczółki na lewym brzegu rzeki Płocicznej. Działania te doprowadziły do oskrzydlenia i upadku południowej flanki "Pozycji Pomorskiej" położonej pomiędzy Sanotokiem a jeziorem Marta. Wprawdzie niektóre ze schronów pozostały obsadzone, jednak ich załogi będące w okrążeniu nie broniły się dłużej jak 1-2 dni (np. Krzyż). Niemcom udało się jednak związać duże siły radzieckiej 2 Armii Pancernej Gwardii uniemożliwiając im na dłuższy czas dalsze natarcie pełnymi siłami na zachód. Wchodzący w skład tej armii 12 Korpus Pancerny zostali zmuszony do oblegania Piły, a 1 Korpus Zmechanizowany Gwardii zatrzymał się pod Kostrzyniem.
  Szybkie przełamanie umocnień w okolicy Starego Osieczna było jednak tylko wstępem dla dalszych trudniejszy i bardziej krwawy walk. Kolejny etap walk zapoczątkowało krótkotrwałe ustabilizowanie się frontu w dniach od 1 do 5 lutego 1945 roku. W tym czasie umocnienia "Wału Pomorskiego" pomiędzy Tucznem a Nadarzycami i okrążona Piła związały 47 Armię (Radziecką) i 1 Armię Wojska Polskiego powstrzymując ich natarcie na odcinku 40 km. W tym czasie na odcinku 120km Od Tuczna do Odry pozostawały tylko trzy armie - 5Armia Uderzeniowa, 61 Armia i 2 Armia Pancerna Gwardii. W dniach 6-7 lutego 1945 r. 1 armia Wojska Polskiego, po ciężkich walkach o przesmyki między jeziorami oraz nadarzycki węzeł fortyfikacyjny, sforsowała główne pozycje umocnień na południe od Nadarzyc i włamała się w głąb pozycji niemieckich, zdobywając m.in. Mirosławiec. Wyłom ten umożliwił ostatecznie wojskom polskim i radzieckim oskrzydlenie silnego węzła obrony w Wałczu i doprowadzenie do jego zdobycia w dniu 11 lutego 1945 roku. Następstwem upadku tego miasta była konieczność ewakuacji niemieckiego garnizonu twierdzy Piła i oddanie jej w ręce Rosjan 13 lutego 1945 roku.
  Dalsze Rosyjskie działania w rejonie "Wału Pomorskiego" mogły nabrać ponownie szybkiego tępa. W rękach niemieckich pozostawał wciąż jego północny fragment, który wprawdzie po upadku południowej flanki stracił na znaczeniu strategicznym, to wciąż miał dużą wartość bojową i mógł stanowić osłonę dla ewentualnych niemieckich działań zaczepnych w kierunku południowym. W dniach 25-28 lutego rosyjski 3 Korpus Pancerny Gwardii przeprowadził szybki rajd, w efekcie którego opanował Biały Bór odcinając ostatecznie północną flankę umocnień. Kolejnym etapem działań było wyeliminowanie szczecineckiego korytarza operacyjnego. W tym celu na odcinku 50 km Rosjanie skoncentrowali dwa korpusy - 2 i 3 Korpus Pancerny Gwardii, oraz 19 Armię ogólno wojskową do ich osłony. Operacja zakończyła się opanowaniem umocnień od jeziora Pile do Sępólna Wielkiego i zaangażowała odwody 2 Frontu Białoruskiego oraz część sił 1 Frontu Białoruskiego. W zasadzie większy opór stawili tylko obrońcy umocnieniń w rejonie Polanowa i Szczecinka.Finałowym etapem walk o opanowanie "Pommernstellung" było oskrzydlenie odcinka pod Nadarzycami i nad Piławą oraz oczyszczenie zaplecza wyeliminowanych 26 lutego pozycji od Polanowa po Bałtyk.
  Jak wspomniałem wcześniej historyczny dorobek naukowy dotyczący "Pozycji Pomorskiej", jaki powstał w Polsce jest dość wybiórczy, bowiem skupia się na działaniach Wojska Polskiego związanych z walkami na jednym dość wąskim odcinku, który znalazł się w pasie ich działania. Niemniej w ostatnim okresie za sprawą licznych pasjonatów zaczyna wzrastać zainteresowanie tym tematem. Pojawia się coraz więcej rzeczowych publikacji w czasopismach fachowych, popularnych i internecie, gdzie można znaleść wiele bardzo ciekawych opisów poszczególnych odcinków, wyposażenia niemieckich fortyfikacji jak i samych walk. Niewątpliwie najlepszą opublikowaną dotychczas książką o "Pozycji Pomorskiej" jest wydana w 1997 roku praca J. Miniewicza i B. Perzyka "Wał Pomorski". W książce tej doskonale opisano historię pozycji od czasu powstania samej koncepcji jej budowy, poprzez budowę, toczone tam walki aż po dzień dzisiejszy. Publikacja ta zawiera też bardzo wiele ciekawych zdjęć archiwalnych, szkiców i map przedstawiających plany schronów i ich rozmieszczenie w terenie. Niemniej jednak wciąż wiele wątków związanych z tą linią umocnień pozostaje niewyjaśnionych dając duże pole do popisu obecnym i przyszłym jej badaczom.

 

 

 

 

 

Kliknij obrazek by powiększyć
 

 
             
statystyka